Na tej stronie powstaje powoli baza danych 'Czy wiesz że... '

KLIMAT

GATUNKI (zagrożenie, ochrona)

HODOWLA

MEDYCYNA I ZDROWIE

TESTY NA ZWIERZETACH

SPOZYCIE

W Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej 75 proc. ziarna przeznacza się na paszę dla zwierząt, z czego duża część pochodzi z krajów Trzeciego Świata, w których panuje głód. Podobnie jest z soją: zwierzęta hodowlane zjadają 90 proc. jej światowych upraw. A zważywszy, że z każdych 10 kg soi, które zjada bydło, uzyskuje się 1 kg mięsa, trzeba przyznać, że jest to dość rozrzutny, by nie powiedzieć rabunkowy, sposób gospodarowania ziemią. Obliczono, że na każdą osobę przechodzącą na dietę wegańską przypada 1 akr ocalonego lasu rocznie. Jest też inne, przemawiające do wyobraźni porównanie: obszar o powierzchni 5 boisk futbolowych może wyżywić: 2 ludzi jedzących mięso, 10 ludzi jedzących kukurydzę, 24 ludzi jedzących zboża lub 64 ludzi jedzących soję. Oczywiście ma ono charakter teoretyczny, bo nikt nie żywi się samym mięsem czy samym zbożem, ale pokazuje, że dieta wegetariańska wymaga zużycia znacznie mniejszej części zasobów naturalnych. Dotyczy to także wody. I znów porównanie: dzienna porcja warzyw wymaga zużycia ok. 100 l wody, porcja wołowiny – ponad 23 tys. l. Udział gospodarki hodowlanej w zanieczyszczeniu wody jest trzykrotnie większy od przemysłowego. Problemem są miliony ton odchodów wydalanych przez zwierzęta hodowlane, zwłaszcza że produkują one w trzewiach także metan – gaz cieplarniany o działaniu dużo potężniejszym od dwutlenku węgla. Jedna krowa wydala go dziennie ok. 200 l.

Metody inżynierii genetycznej są niezwykle precyzyjne. Na przykład uprawiane masowo w USA soja, kukurydza i ziemniaki (wszystkie tak zwane odmiany BT) zawierają przeniesiony z bakterii glebowej Bacillus thuringiensis pojedynczy gen. Odpowiada on za produkcję białka trującego kilka rodzin owadów, między innymi tych niszczących uprawy (np. stonkę ziemniaczaną), ale bezpiecznego dla człowieka. Takie modyfikacje genetyczne są nieporównanie bardziej przewidywalne niż krzyżówki stosowane od tysięcy lat w rolnictwie oraz hodowli zwierząt. W ich przypadku tradycyjnymi metodami miesza się dwa zestawy wielkiej liczby genów nie wiedząc, co z tego wyjdzie. – Czy ktoś sprawdzał długofalowe skutki jedzenia nektarynek albo stworzonego w Polsce pszenżyta A przecież to są właśnie takie krzyżówki. Dlaczego one mają być bezpieczniejsze niż rośliny uzyskane metodami inżynierii genetycznej, która nie działa na ślepo – zastanawia się prof. Twardowski.

Nawet za milion lat Bacillus thuringiensis nie byłaby w stanie skrzyżować się w drodze zapylenia z kukurydzą, ziemniakami lub soją, tak jak nie zrobiła tego do tej pory, w ostatnich milionach lat. Dlatego nie była ona do tej pory częścią ludzkiej diety.
Wynikiem wprowadzania obcych genów są uszkodzone struktury genomu rośliny rodzimej, a na temat odkrytych - ile nie odkrytych
- szczątków materii nikt do tej pory nie był w stanie niczego konkretnego powiedzieć, dlaczego powstają i jakie mogą mieć oddziaływanie, co niezbyt świadczy o tym, że Metody inżynierii genetycznej są niezwykle precyzyjne.
Dlatego panie profesorze, pomijając już względy moralne, etyczne i ewolucyjne, pojawiające się w świetle tego, że tworzenie barier między gatunkami trwało miliony lat, i musi mieć w związku z tym jakiś sens... albo było bez sensu

ZŁOTO

mehr...

STRONA GŁOWNA