+++Fraking 18 lutego 2013
Ceny gazu spadają, duża liczba firm frakingowych, tych nowo powstałych zwłaszcza i nie mających oparcia w innych sferach produkcyjnych operuje na granicy upadku, w ubiegłym tygodniu, po zaprezentowaniu marnego bilansu gospodarczego pożegnał się ze stanowiskiem szefa Chesapeake Aubrey McClandon, znany jako Mister Frakgazu, co może mieć w pewnym sensie symboliczne znaczenie.
Przyczyny spadku cen są różne. Z jednej nadmiar gazu na rynku, z drugiej sprzeczne liczby co do zasobów. Np.
Pole Marcellusa, ciągnące się przez wiele stanów, ma zawierać tylko 70% dotychczas przyjmowanej ilości, wg. badań U.S. Geological Survey 10%. Nie oznacza to zaprzestania wierceń, mówi się już o balonie gazowym, podobnie jak w przypadku hossy na domy.
Ceny gazu w Europie są ok. 3 razy wyższe niż w USA, ale dużo niższe niż w Azji (5 razy). W zależności od terenu i głębokości wierceń mówi się o 40% lepszym lub o 33% gorszym współczynniku CO2 w porównaniu z węglem. W bilansie tym nie uwzględnia się u
walnianego podczas wydobycia metanu, (25% aktywniejszy od CO2), w USA nie mówi się o tym problemie. Summa summarum, zastąpienie węgla przez gaz łupkowy nie ogranicza emisji CO2 i bardzo prawdopodobnie ją zwiększa. Holenderka Maria van der Hoeven, szef IEA (Swiatowej Agencji ds. Energii) zapytywana przez niemiecki tygodnik Die Zeit na temat frakingu: “Wiedza o ogromnych zasobach nie stanowi jeszcze powodu, aby je wypalić”.
+++
archiw HOME email