PRAKTYKA, FARMY

Szanowni Państwo

Pragnę poinformować, o powstaniu nowej jednostki zajmującej sie certyfikacją rolnictwa ekologicznego. Jest to:
BIOCERT MAŁOPOLSKA Sp. z.o.o
31-503 Kraków, ul.Lubicz 25A
e-mail sekretariat@biocert.pl
numer identyfikacyjny Min. Rol. i Rzwoju Wsi
RE-05/2005/PL
Informacje w zakresie kompletacji dokumentów, badań, przepisów prawnych i innych dotyczących certyfikacji udzielają pracownicy
Biura Certyfikacji BIOCERT MAŁOPOLSKA tel. 012-430-36-06 lub 0 509 668 424, 0 505 027 627.
Janusz Olszewski
Członek Rady Koalicjina Rzecz Rozwoju
Rolnictwa Ekologicznego

Gnojowica w naturze nie występuje

Wypowiedzi biorolników

Jaskółka

Kompost

Patologia, czy zdrowy rozsądek?

Gospodarstwo Ekologiczne-Ela i Romek (Jacek)Stasiak

EM, efektywne mikroorganizmy

Ekorolnik z Alp

Vegańska farma 'Lebe Gesund', żyj zdrowo lub zgodne rolnictwo

Orkisz, pszenicą przyszłości w biologicznym rolnictwie?

BADANIA, TEORIE, WIZJE

Biedronka dwukropka synonimem ochrony przed szkodnikami?

Ochrona roślin przy udziale technologiej genetycznej ALE bez GMO

 

 

 

 

 

 

 

*

PRAKTYKA, FARMY

Ekorolnik z Alp

Salzburski rolnik odkrywa rolnictwo na nowo, w wysokich Alpach hoduje Sepp Holzer brzoskwinie, wiśnie, cytryny, pomarańcze i kiwi.

Na wysokości 1500 m.n.p. na 45 ha w Tauern, w pośrodku salzburskich Alp na odziedziczonej po ojcu ziemi stworzył Sepp Holzer coś w rodzaju małego raju. Obok drzewek owocowych wśród których stoją te tradycyjne jak wiśnie i jabłonie ale również raczej niepasujące do wysokogórskiego, garstkiego otoczenia i surowego klimatu takie jak pomarańcze, kiwi i cytryny, uprawia Holzer słodkie ziemniaki, dynie i cały szereg jarzyn. Holzer nie jest łatwy we współżyciu z sąsiadami i z kreującym dzisisiejszy wygląd krajobrazu tradycyjnym (szkolnym) rolnictwem. Nowoczesne rolnictwo robi prawie wszystko błędnie: rośliny uzależnia się, ziemię wyjaławia, twierdzi.

Holzer naraził się unijnym urzędnikom i nie tylko. Również sąsiedzi patrzyli podejrzliwie na wywijającego lemieszem koparki. Po wycięciu sosen Holzer puścił na pnie 'swoich' pracowników - grzyby, szczególnie halimasza. Rozłożona w ten sposób, przeniknięta grzybnią celuloza stała się na lata głównym zasobnikiem wilgoci. Po halimaszu Holzer pozwolił pracować dżdżownicom, siał koniczynę, łubiny i melisę. Sucha, zakwaszona po monokulturze gleba, jak mówi Holzer, była już po dwóch latach w porządku. Holzer narzucił tarasy i zasadził 14.000 drzwek owocowych, ponadto 30 stawów rybnych i sadzawek.

Holzer pracuje na zasadzie PERMAKULTURY, odkrytej i rozpropagowanej końcem lat siedemdziesiątych przez Australijczyka, laureata alternatywnej Nagrody Nobla, Bill Mollison, systemu uprawy ziemi. Jej podstawą jest różnorodność u uzupełnianie się gatunków tworzących w ten sposób zamknięty obieg ekologiczny. Wspólnota zaopatrza się wzajemnie. Im większa różnorodność, tym większa odporność na szkodniki. Tworzone na tej zasadzie całe ekosystemy obchodzą się wspaniale bez nawozów i środków ochrony roślin. Odpowiednie ukształtowanie terenu jest na tej wysokości warunkiem dostarczenia roślinom, szczególnie winoroślom i kiwi, odpowiedniej ilości ciepła. Holzer realizuje to przez narzucenie na nasłonecznionych powierzchniach głazów skalnych kumulujących w okresie dnia energię słoneczną. Dżdżownice, grzyby i bakterie troszczą się o 'produkcję' humusu, natomiast 'prace orne' na wilgotnych terenach załatwia tuzin świń.

Podczas gdy inni chłopi musieli zrezygnować, Holzer sprzedaje drzewka owocowe, jarzyny, grzyby leśne i zioła. W stawach i sadzwkach żyją karpie, pstrągi, szlachetne raki i japońskie koi. Również siła woda nie idzie na marne, u podnóża farmy produkuje mały młyn wodny energię elektryczną. Jako żyjący genetyczny bank danych, Holzer uprawia stare, zapomniane przez komercyjne rolnictwo zboża. W ostatnich latach Holzer musiał poszerzyć dojazd w związku z coraz liczniejszymi odwiedzinami - oprócz urzędników 'mających na niego oko', osoby fizyczne i coraz liczniejsi przedstawiciele instytutów zajmujących się rolnictwem.

wiecej: http://www.krameterhof.at

*

Vegańska(1) farma'Lebe Gesund', czyli żyj zdrowo lub spokojne rolnictwo

"Sztuczny mocznik nawozów sztucznych wnika bezpośrednio w system rośliny i zmusza ją do poboru większej ilości wody niż robiłaby to normalnie. Efektem jest wodnisty smak i zmniejszona odporność na choroby, jak również zubożenie wartości odżywczej dla człowieka."

Jak 17 lat temu zaczynano gospodarować na 1000 ha leżących na pograniczu Spessart, myślą przewodnią był los zwierząt hodowlanych w dzisiejszym rolnictwie i próba stworzenia nowej formy upraw roślinnych bez gnojowicy i gnoju, bez udziału hodowli zwierzęcej w całokształtnym procesie jakim jest w większości rolnictwo ekologiczne. Nikt nie przypuszczał, że uprawa zboża, jarzyn i owoców przekształci się kiedyś w prosperujące rolnictwo o szerokiej palecie ofert w formie sprzedaży wysyłkowej, abonamentów i sklepu. W dniu dzisiejszym farma 'Lebe Gesund' wybiega daleko poza to, czym jest rolnictwo ekologiczne. Gabriele Wittek, prowadząca interesy farmy: "Istotą zgodnej uprawy ziemi jest to, że ludzie, którzy tą ziemię uprawiają, którzy się o jej owoce troszczą i je zbierają, którzy pielęgnują łąki i lasy, małe i duże zwierzęta, robią to w poważaniu i poszanowaniu wszystkich żyjących w naturze form, w świadomości tego, że siła ducha znajduje się w każdej z nich."

"Wszystko to, co człowiek zwierzęciu wyrządził, spadnie z powrotem na człowieka." Pythagoras (570-497/496 pne)

'Lebe Gesund' została założona przez ludzi którzy inspirują się w swoim życiu zasadami wczesnochrześćjańskimi, dla których ostatnie 50 lat rolnictwa było nie tylko "przemocą w odniesieniu do milionów świń, bydła i drobiu, tuczonych w barbarzyńskich, nieludzkich warunkach w tuczarniach lub bateriach, męczonych na niezliczonych i nieskończonych transportach i zabijanych w panicznym strachu przy ich ogłuszającym ryku. Jest ono również przemocą w stosunku do natury i środowiska, które traktowane są corocznie przez 3 mln ton nawozów sztucznych i 31.000 ton pestycydów. Pod chemiczną maczugą pada wszystko, co nie jest częścią akordowego, przemysłowego wykorzystania natury: od najmniejszych organizmów w ziemi po zioła i byliny. Wyniki są znane: ziemia uprawna wyjaławia się, monokultura niszczy zróżnicowane, małoobszarowe systemy rolne, amoniak z gnojowicy zamienia się w kwaśny deszcz, środki żywnościowe są coraz uboższe i może jeszcze zaspokajają głód, ale nie sprawiają zadowolenia i nie dają zdrowia. "Wasze pożywienie ma być Waszym lekarstwem", od tego postulatu Hippokratesa oddaliliśmy się o lata świetlne. 75% naszych (niemieckich) artykułów spożywczych jest 'uszlachetniona', czyli zubożona. ('Warum BIO?', Barbara Simonsohns, Goldmann Verlag)

Nikt nie ma może obchodzić się z uduchowionymi zwierzętami jak z narzędziami!", konsul Cato (234-149 pne)

Łososie hodowlane otrzymują pomarańczową farbę w pożywieniu, podobnie jak żółtko w jajku jest żółte na wskutek betakarotinu w paszy dla drobiu. Aromat brzoskwiniowy w jogurcie lub serku owocowym pochodzi z autoklawów z pleśnią i genetycznie zmienionymi bakteriami. Kostki i torebki rosołowe powstają z kości dobiowych po potraktowaniu ich zasadą sodową, co poniektórzy producenci wykorzystują w tym celu szczętnie również inne resztki poprodukcyjne zawierające białko, każdy złowiony dorsz w Morzu Północnym i Bałtyckim zakontaminowany jest dioxynami, pozostałości po przerobie soi wędrują do pełnoziarnistego chleba jako substancje balastowe. Na szczególną uwagę zasługuje coctail z resztek odłowu i odłowu pobocznego, który przybiera w maszynach formę garneli i krewetek. Nie tylko zwierzęta stały się "wiadrami na śmieci zywilizacji dobrobytu" (Hubert Weiger, BUND), ale również człowiek.

"Do ludzkiej prawiedzy należy przeświadczenie, że rośliny są uduchowionymi istotami żyjącymi z którymi można w myślach i w słowach rozmawiać. To co wszystkim wczesnym ludom było oczywiste, zostało zapomniane przez nowoczesny przemysł agrarny. Traktuje on owoce i jarzyny jak materię, którą można manipulować genetycznie,'traktować' pestycydami i rzucać jak towar masowy na rynek - bez uwagi na zdrowie konsumenta", z broszury "Gabrielle Stiftung - dzieło miłości bliźniego w stosunku do natury i zwierzęcia. www.gabriele-stiftung.de

W oczach wczesnochrześćjańskich rolników obecne wytyczne rolnictwa ekologicznego są zbyt luźne aby zapobiec rozprzestrzenianiu się nie tylko BSE, ale również gruźlicy lub pryszczycy. Obecne przepisy zezwalają biorolnikowi na dokup 10% bydła i 20% świń z konwencjonalnej hodowli. Zwierzęta na farmie 'Lebe Gesund': konie, psy, koty, gęsi i kaczki żyją w otoczeniu, w którym "mogą żyć jak przystało wolnym bożym stworzeniom, w którym odpowiednio do ich rodzaju mogą się wolno i w zgodzie poruszać, bez strachu bycia pędzonym lub męczonym; w rosnącej pozytywnej wspólnocie z człowiekiem, który niesie im pomoc i troskę, poważanie, i przyjaźń w uczuciach, myślach i bezinteresownym czynie."

"Przyjdzie czas, że będziemy spożywanie zwierząt tak samo potępiali, jak dzisiaj potępiamy ludożerstwo, jedzenie nam podobnych,." Leonardo da Vinci (1452-1519)

Rolnicy farmy 'Lebe Gesund' widzą w roślinach istoty z którymi się komunikują. Ich zdaniem rośliny posiadają świadomość i złym traktowaniem mogą zostać wpędzone w depresję. W tym sensie rolnictwo to różni się nie tylko od rolnictwa konwencjonalnego, traktującego owoce i jarzyny jedynie jako materię organiczną, ale również od rolnictwa ekologicznego w którym komunikacja między człowiekiem, naturą i jej polowymi produktami jest wyłączona. "Jeżeli rzuca się owocem lub jarzyną, zwiększa się ich przemiana materii, co zmniejsza ich trwałość. Obchodzi się z nimi ostrożnie, polepsza i utrwala się ich struktura komórkowa. Jarzyny i owoce są dla nas bożymi darami i sercem wszystkich środków spożywczych. Kto spożywa dużo jarzyn żyje dłużej - pod warunkiem, że je zdrowe jarzyny. Naszych jarzyn nie przyspiesza się nitratami, gnojem i gnojowicą!" Jako nawóz stosowany jest ściółka z siana, trawy, tzw. mulch. Pola uprawiane są w systemie trójpolowym, najczęściej: 1.zboża ozime, 2.zboża jare, 3.odłóg, łąka. Na niektórych z pól leżących odłogiem wysiewana jest dzika koniczyna.

'Lebe Gesund' wysyła swoje produkty rolne do Szwajcarii, Austrii, Francji, Belgii i Holandii z niewielką dopłatą na zagranicę. Dla wielu produktów normą jest: do południa zebrane, do 12-tej w południe zamówione, na drugi dzień rano u konsumenta.

(1) weganizm: (z łac. vegatio: zazielenienie i vegetus: ożywiony, żywy)w przeciwieństwie do wegetarianizmu który charakteryzuje się rezygnacją ze spożywania wyrobów mięsnych, również rezygnacja z produktów pochodzenia zwierzęcego jak jaja, mleko, ser, miód itd.

źródła: http://www.lebegesund.de/ i http://www.sabinehinz.de/

Poprawki jn.(jak narazie): 0

*

Orkisz pszenicą przyszłości w bioorganicznym i biodynamicznym rolnictwie?

Orkisz (triticum spelta, p.również http://www.encyklopedia.interia.pl/ ) zapomniany w dobie ekspansji intensywnego rolnictwa i postępującego zaniku kultury spożycia i produkcji środków żywności traktowanych coraz bardziej jako molekularny input, a nie jako żyjące organizmy, nabiera coraz większego znaczenia w rolnictwie biologiczno-organicznym i biologiczno-dynamicznym.

"Orkisz jest najlepszym ziarnem zbożowym, działa rozgrzewająco i natłuszczająco i jest wartościowszy i łagodniejszy niż inne ziarna (...) Orkisz prowadzi do dobrej krwi, daje rozluźniony charakter i cnotę zadowolenia...", pisze przeorka klasztoru Benedyktynów, mistyczka XII wieku, Hildergard von Bingen. Wymienia ona dokładnie 17 zalet orkiszu.1)

Niewiele z nich stało się do tej pory tematem badań naukowych, tylko nieznaczna część potwierdzona została jako prawdziwe, co nie znaczy, że reszta jest tylko legendą. Brak zainteresowania orkiszem spowodowany został m.in. masową produkcją pszenicy, zwłaszcza tej zwyczajnej (t.vulgare) ; doba uprzemysłowienia ma to do siebie, że preferuje masę i nie po raz pierwszy - należy przypuszczać, że i nie ostatni - jakość ustąpiła ilości. Z korzyścią dla orkiszu. Zapomniany oparł się bowiem zabiegom 'uszlachetniającym' agrobiznesu mającym na celu ulepszenie jego zbieralności, przyswajalności nawozów sztucznych, usprawnienia jego maszynowej przerabialności itd., a obecnie odporności na superhebicydy przez zmianę struktury genetycznej.

Orkisz jest jednym z najmniej wymagających zbóż, jest odpornym na warunki pogodowe, stabilnym zbożem, dającym się dobrze uprawiać na ubogich, kamienistych glebach aż do wysokości 1500m n.p.m.. W związku z jego niewielkim zapotrzebowaniem na azot, uprawiany może być bez problemu na terenach ochrony wód. 1)

Orkisz zawiera w swoim składzie 56% skrobii, 11,6% białka, 2,7% tłuszczu i 2% składników minieralnych. 1) Szczególnie ważne obok dużej zawartości białka, w którym - co najmniej w ilościach śladowych -, zawarte są wszystkie istotne dla człowieka aminokwasy i przyjaznych dla serca i układu krążenia nienasycone kwasy tłuszczowe, są składniki mineralne i witaminy. Orkisz zawiera ich więcej niż jakiekolwiek inne pszeniczne ziarno. Dla piekarzy jest orkisz prawdziwym darem w związku z jego wysoką zawartością kleju, dzięki któremu wypiekać można "wyjątkowo dobry chleb o charakterystycznym, orzechowym aromacie" (Koenig). 1)

Dojrzały orkisz zawiera znacznie ilości kwasu krzemowego, który roślina 'wyciąga' z mineralnych gleb. Kwas krzemowy jest ważny dla skóry, włosów i paznokci i 'rozjaśnia' umysł wzmacniając aktywność mózgu i koncentrację. Cynk w orkiszu jest uznanym terapeutykiem wątroby. 1)

Zapaleni, zakochani w orkiszu biopiekarze polecają na kolację makaron z orkiszu z kawałkiem masła i osypką z sera lub sosem cebulowo-śmietanowym. "To daje niesamowicie siłę, wzmacnia dobre samopoczucie i z tym stymulantem wieczorem zapewniony jest już sukces na następny dzień", twierdzi Koenig. 1)

Odporność na warunki atmosferyczne, brak wymogów i duże walory odżywcze kwalifikowały orkisz w przeszłości jako zboże terenów górskich. Wypierany przez wysokowydajne przenice przez dziesięciolecia, zachował się on do dnia dzisiejszego w dużej mierze tradycyjnie w niszach alpejskich. Nic dziwnego, że obecne badania i rozwój nowych gatunków biorą swoją genezę w Szwajcarii.

Ekspansja chemii w przemyśle spożywczym dała początek modzie na wyroby piekarskie z orkiszu w końcu lat osiemdziesiątych, rosnący popyt na orkisz pozwolił w początkach lat dziewięćdziesiątych na powstanie placówek badawczych zajmujących się rozwojem gatunków regionalnych. W warunkach biologicznie-organicznego i biologicznie-dynamicznego sposobu uprawy ziemi, które nie rozporządzają możliwościami 'korekcji' upraw za pomocą środków ochrony roślin i nawozów sztucznych, gatunki dopasowane do lokalnych warunków klimatycznych i glebowych są nieodzowne dla odpowiednio wysokich zbiorów, a tym samym konkurencyjności orkiszu na rynku spożywczym. Powstała w 1994r. Getreidezuechtung Peter Kunz zajmuje się rozwojem nowych odmian orkiszu i pszenicy, testami odmian i ich własności piekarniczych w biologicznej uprawie roli, badaniami jakościowymi i rozwojem zbóż na zasadach antropozoficznych i wypracowaniem biologicznie-dynamicznego sposobu rozwoju nowych odmian.

"Mimo wielu odmian orkiszu zebranych w pierwszej połowie ubiegłego stulecia i przechowywanych w bankach genetycznych w zastosowaniu znajduje się tylko niewielka ich ilość. Wielkim wyzwaniem dla hodowcy jest wyhodowanie nowych gatunków przy jednoczesnym takim obchodzeniu się z tą, jeszcze przed 20-toma laty przez hodowlę prawie nie zmienioną rośliną, aby zachowała ona swoje charakterystyczne właściwości." 2)

Placówka dokonuje rocznie 50 krzyżówek, które testowane są na dwóch do czterech miejscach w Szwajcarii i na południu Niemiec. Rozwój nowych odmian odbywa się w dwóch kierunkach: extensywnej i intensywnej uprawy ziemi. Odmiany intensywne krzyżowane są z odpowiednimi odmianami pszenicy. Odmiany ekstensywne z tradycyjnymi odmianami orkiszu. Placówce udało się w ostatnich latach wyhodować dwie odmiany orkiszu. Pierwsza, ALKOR, przeszła w latach 1995/96 pomyślnie przez szwajcarskie badania jakościowe, z powodu jednak niewystarczającej jednorodności nie znalazła się ona narazie na liście odmian. Odpowiednie testy są w toku. Odmiana ta osiągnęła wspaniałe wyniki w próbach polowych, zarówno u prywatnych hodowców jak i w ramach landowego programu testów Baden Wuertemberg, zainteresowanie tą odmianą wśród biologicznych producentów jest duże. Druga, SIRINO, zameldowana została w 1999 roku do badań atestacyjnych. Badania są obecnie na ukończeniu.

Tak więc orkisz jest poważną alternatywą żywieniową dla wszystkich, którym na sercu leży wspieranie biologicznego rolnictwa.

ALE UWAGA! Wszędzie tam, gdzie można zarobić szybki pieniądz należy oczekiwać sporej liczby czarnych owiec. Konsumentowi wciska się kit zamiast rzetelnego wypieku, nie orkisz, tylko krzyżówki pszeniczne, które są tańsze. Aby się nie nabrać należy zważać na liczbę gatunkową mąki. Im niższa, tym bielsza mąka, tym bardziej 'wyciągana'. 405 oznacza mąkę na wyroby ciastkarskie. Mąka pszeniczna 1700 zawiera 1700 mg, albo 1,7% składników mineralnych. Jest to mąka pełnoziarnista, powstająca w wyniku zmielenia całego ziarna. W przypadku mąki żytniej mąka 815 służy do wyrobu pszeniczno-żytnich chlebów mieszanych o niższej jakości. Pełnoziarnista mąka żytnia ma numer 1800. Tak więc chleb z mąki orkiszowej o wartości 630 nie jest napewno 'prawdziwym' chlebem z orkiszu, takiego należy szukać dopiero wśród wypieków o wartościach od 1700. Dla porównania mała tabelka 3):

Witaminy w mg/100g

mąka pszenna typ 405

mąka pszenna typ 1700

B1

0,06

0,47

B2

0,03

0,17

B6

0,18

0,46

E

0,30

2,10

Składniki miner. w mg/100g

 

 

wapno

15

40

żelazo

1,5

4,0

potas

108

290

fosfor

74

392

źródła:

1) 'Kursbuch gesunde Ernaehrung, die Kueche als Apotheke der Natur', Ingeborg Muenzing-Ruef, Heyne Verl.

2) http://www.peter-kunz.ch/

3) 'Vielfaeltiges Getreide', Leo Fruehschuetz, Schrot&Korn

----- Original Message -----

From: <internauta@republika.pl>

To: <storytel@poczta.onet.pl>

Sent: Sunday, October 31, 2004 1:05 PM

Subject: Formularz - fabryka.republika.pl

*

 

BADANIA, TEORIE, WIZJE

Biedronka dwukropka synonimem ochrony przed szkodnikami?

Dotychczasowa ochrona jabłoni w ekstensywnym biosadownictwie polega głównie na zakładaniu tzw. kolorowych odłogów z byliną między rzędami drzew, stanowiącymi siedlisko pożytecznych owadów i stosowaniu docelowych aplikacji biologicznych pestycydów. Rezystencje szkodnika na pestycydy, szczególnie w zintegrowanym sadownictwie (w gruncie rzeczy rolnictwo konwencjonalne z paroma zasadami rolnictwa organicznego np. biopestycydy zamiast chemicznych itp.; ostatnia moda na biopestycydy wynika m.in. z tego, że w przeciwieństwie do chemicznych pestycydów brak jest dokładniejszych danych na temat ich szkodliwości dla człowieka, dlatego w prawdziwym biorolnictwie stosuje się je tylko w wyjątkowych przypadkach) we Francji i w Belgii spowodowały w ostatnim czasie duże zapotrzebowanie na środki alternatywne. W warunkach cieplarnianych, których mikroklimat pozwala na dość dobre sterowanie procesem, już od dłuższego czasu stosowane jest docelowe uwalnianie owadów pożytecznych w zastępstwie pestycydów. W warunkach wolnopolowych nie robiono tego do chwili obecnej z różnych powodów, m.in. niskiej ceny pestycydów i łatwości ich stosowania, jak również braku odpowiednich badań nad ewentualnymi alternatywami.

Szwajcarski Instytut Badań Biologicznego Rolnictwa (FiBL) przeprowadza od 1996r. badania nad zastosowaniem biedronki dwukropki (Adalia bipunctata) w niszczeniu szkodników, szczególnie mączniastej mszycy liścia jabłoni. Głównymi problemami na które badania miały dać odpowiedź były: 1.larwy czy jaja biedronki?, 2.ile osobników na jedną mszycę?, 3.jaki wpływ mają mrówki na populację biedronek?, 4.kiedy stosować?

Podczas wiosennego wysadzenia larw i jaj biedronki stwierdzono, że na wskutek wiosennych chłodów i wilgoci większość jaj ginie i w tej porze roku praktyczne zastosowanie mają tylko larwy biedronki. Dobre rezultaty - porównywalne z biopestycydem NeemAzal T/S - osiągnięto przy ilości jednej larwy na jedną mszycę. Potwierdziły się przypuszczenia co do negatywnej roli mrówek, obserwowano ataki mrówek kończące się śmiercią larwy biedronki, przy czym aktywność mrówek były większa w momencie wypuszczenia larw po kwitnieniu drzew, niż wczesną wiosną.

Podczas jesiennego wypuszczenia w okresie od października do listopada okazało się, że o tej porze roku stosowane mogą być jedynie larwy, przy czym najefektywniejszym był okres wypuszczenia przed 15 października. Wówczas larwy biedronki zjadały mszyce przed złożeniem przez nie jaj. Ich efektwność była tym większa im większa była ich ilość, co można było stwierdzić po ilości mszyc na wiosnę. Doświadczenia jesienne nie dały dokładnej odpowiedzi na wymaganą ilość larw biedronki na mszycę. Porównanie z biologicznym pestycydem 'Pyrethreum HP' wypadło na korzyść tego ostatniego.

Wzrost zapotrzebowania na środki alternatywne do biopestycydów zdaje się przyspieszać prace badawcze na tym polu. W latach 2002-2003 przeprowadzane będą badania w ramach UE-projektu CRAFT, który ma dać odpowiedź na pytania dotyczące extensywnego zastosowania biedronek w walce z mszycą liścia jabłoni: 1.cena, 2.ilość larw na mszycę, 3.czas wypuszczenia. Obecna cena larw biedronek jest poważną przeszkodą w ich stosowaniu na wielką skalę. Larwy hodowane są zasadniczo na mszycy liścia grochu lub fasoli. Firmie Andermatt Biocontrol AG udała się ich hodowla na sztucznym medium(?!; znowu gmo???), przy czym narazie nie wiadomo, jak wychowanym na sztucznym pokarmie larwom smakować będą mszyce.

źródła: http://www.fibl.ch/frame/german.html 'Regulierung von Blattläusen im Obstbau: Eignung von gezüchteten Nützlingen für die Massenfreilassung', Eric Wyss

Ochrona roślin przy udziale technologiej genetycznej ALE bez GMO

Powyższe, są przykładami dynamicznie rozwijającej się nowej dziedziny badań stanowiącej podstawy hodowli roślin o pożądanych właściwościach jak odporności na szkodniki lub ekstremalne warunki atmosferyczne. Badania te stosują metody analizy genowej do przewidywania własności nowych tradycyjnych krzyżówek. Metoda ta jest szybsza, niż metody tradycyjne, redukując czas i koszta, samo krzyżowanie roślin odbywa się w sposób naturalny, bez ingerencji w struktury genetyczne roślin. Przykładem takiego zastosowania badań może być kukurydza ZM521 powstała w drodze uprzedniej molekularnej analizy różnych gatunków i odmian kukurydz. Kukurydza ta daje na obszarach suchych w Afryce o 50% wyższe plony niż kukurydze tradycyjnie uprawiane przez chłopów.
W powyższych procesach nie powstają GMO, rośliny z uszkodzonym genomem, których ryzyko dla środowiska i zdrowia człowieka jest nieobliczalne.

Biologiczna różnorodność jawiąca się przed naszymi oczami w postaci pięknej łąki (p. tutaj) to nie tylko urok, estetyka i odpoczynek dla oczu i zmysłów. Okazuje się, że im więcej różnych roślin rośnie na polu, tym większa jest ilość zbieranej biomasy. Ogólnie na polach Europy ustaliła się 'żelazna reguła' - zmniejszenie bioróżnorodności o połowę powoduje 10-20% zmniejszenie wydajności masy zielonej. Znaczenie biomasy jest nie tylko duże w krajach Afryki i Azji, gdzie służy ona głównie jako pasza dla zwierząt i opał. W obliczu kończących się zasobów energii z paliw kopalnych znaczenie jej wzrasta również w krajach uprzemysłowionych. >>

 

STRONA GŁOWNA

GMO

STREFY WOLNE OD GMO